Smaki życia na emigracji – nasze pierwsze pół roku

Parę dni temu minęło pół roku, odkąd nasze życie diametralnie się zmieniło, odkąd zostawiliśmy naszą poukładaną, w miarę przewidywalną codzienność w stolicy i wylecieliśmy na drugi koniec świata. Pamiętam dokładnie dzień wylotu – poranne załatwianie ostatnich formalności, pożegnanie Maksa z przedszkolnymi kumplami, telefony do rodziców, a nawet całą rozmowę z taksówkarzem, który wiózł nas na […]