Poczuj Wietnam, czyli Hanoi w jeden dzień

kwiaty-hanoi

Hanoi to stolica Wietnamu, a zarazem wizytówka tego państwa. Piękna architektura, wąskie uliczki, zielone parki w centrum tętniącego życiem miasta. W Hanoi znajdziesz większość charakterystycznych dla Wietnamu zachowań, miejsc, pamiątek, dań – po prostu poczujesz tutejsze życie! A czy może być coś ciekawszego w dalekich podróżach niż odkrywanie lokalnych zwyczajów? Nasz pobyt w Hanoi trwał trzy dni, w czasie których chcieliśmy jak najwięcej zobaczyć. Początkowo mieliśmy plan miejsc do odwiedzenia, ale szybko się zorientowaliśmy, że poza opisanymi w przewodnikach atrakcjami Hanoi ma do zaoferowania znacznie więcej. Dzisiejsza propozycja na spędzenie dnia w Hanoi może wydawać się turystycznie nieciekawa, ale zaufajcie mi, to miasto jest warte poświęcenia mu czasu, nie tylko na odhaczanie popularnych atrakcji.


Hanoi to miasto, którego się doświadcza, nie zwiedza!

Dzień w Hanoi zacznij od spaceru po mieście.

Przechadzając się po uliczkach szybko zauważysz, że życie mieszkańców toczy się praktycznie na lub przy ulicy. Mieszkańcy Hanoi dzień zaczynają wcześnie rano i zwykle pracują do późnych godzin nocnych. Ich miejsce pracy zazwyczaj znajduje się obok mieszkania, gdzie toczy się życie rodzinne. Typowym widokiem są dzieci ganiające po sklepie, czy rodzina jedząca obiad, albo oglądająca telewizor w miejscu rodzinnego biznesu. Każdy kawałek chodnika jest wykorzystany na handel, jadłodajnie, czy parking dla skuterów.

rybny-hanoi
Sklep rybny

Bez wątpienia pierwsze co odczujecie po paru godzinach, a bardziej wrażliwi po paru minutach przebywania w Hanoi, to

wszechobecny hałas i chaos!

Zatłoczona ulica Hanoi
Ulica Hanoi

Na ulicach nie obowiązują praktycznie żadne zasady ruchu drogowego, a pieszy przez ulicę przechodzi slalomem między skuterami. Klaksony są używane nagminnie, głównie jako ostrzeżenie „uwaga, jadę”. Idąc chodnikiem masz wrażenie, że wszyscy trąbią i ani na chwilę nie możesz stracić czujności bo skutery są wszędzie…nie tylko na ulicy. Bardzo popularna oprócz handlu stacjonarnego jest również

sprzedaż mobilna.

wietnamka z koszem
Mobilna sprzedaż warzyw

Towar eksponowany jest na rowerach, skuterach, czy też prosto z ramienia Wietnamki z koszami pełnymi owoców, czy warzyw. Nic tu nie ma ceny, każdy dostaje spersonalizowaną propozycję według nikomu nieznanych kryteriów. Pisząc, że życie toczy się na ulicy mam na myśli nie tylko kawiarenki, warzywniaki, czy sklepy mięsne. Tutaj również

usługi są świadczone pod chmurką.

manicure-hanoi
Salon Piękności

Nie daję gwarancji, że uda Wam się tego widoku doświadczyć, ale będąc parę dni w Hanoi zapewne będziecie mieli okazję zobaczyć salon piękności czy szewca na chodniku. My widzieliśmy kosmetyczkę, wykonującą manicure i pedicure na chodniku, a także fryzjera, przygotowanego do strzyżenia, golenia, a w razie potrzeby transmisję meczu na żywo. Z usług dość powszechnie spotykanych na ulicach Wietnamu jest czyszczenie i naprawa butów. Idąc ulicą możesz być zaczepiony z tubką kleju, dla której zastosowanie uliczny szewc zauważył jak przechodziłeś obok. W Hanoi będziesz miał również okazję zobaczyć

szerokie wykorzystanie skuterów.

czytanie na skuterze
Poranna prasówka

Na skuterze można przewieźć wszystkich i wszystko. W Wietnamie 4, 5 osobowe rodziny na skuterze to widok codzienny, a transportuje się nimi praktycznie wszystko (od 5 litrowych baniaków z wodą zaczynając, kończąc na całej świni). Skuter ma również zastosowanie odpoczynkowe, jest miejscem czytania porannej prasy, dostarczania produktów do restauracji, a także służy jako taksówka dla strudzonego turysty. Jeśli już zmęczysz się chodzeniem ciekawą opcją zwiedzania (jeśli obawiasz się jazdy skuterem) jest

przejażdżka rikszą.

riksza-hanoi
Riksza

Oczywiście przed rozgoszczeniem się na kanapie warto uzgodnić cenę tej przyjemności, bo te bywają różne. Rikszą możemy się przejechać w wybrane miejsce, ale również odbyć tour po całym Hanoi. Podróż jest ciekawym doznaniem, ale warto się przygotować na mocne wrażenia podczas jazdy po rondach wśród masy aut i skuterów. Jednak atrakcje podróżnicze nie przebiły tych, których doświadczyłam w czasie wycieczki na targ w Bac Ha.

Po parogodzinnej wycieczce po Hanoi usiądź w jednej z knajpek i

spróbuj kawy z jajkiem i zupy Pho!

zupa-pho
Zupa pho z wołowiną

Kuchnia wietnamska, w przeciwieństwie do singapurskiej, o której jak widać narazie niewiele napisałam, bardzo mi smakowała. Zakochałam się w zupie Pho i podobnie jak mieszkańcy Wietnamu mogłabym ją jeść na śniadanie obiad i kolację. To taki rosołek przyprawiony kolendrą, limonką z wołowiną lub kurczakiem oraz makaronem ryżowym. Poza tym zajadałam się sajgonkami w różnych odsłonach, a także szaszłykami, które przygotowywano na naszych oczach.

Spróbowaliśmy również kawy z jajkiem, która tylko tak z nazwy strasznie brzmi. W rzeczywistości jest to ubite żółtko z cukrem i alkoholem, które tworzy pyszną piankę na wietnamskiej (równie pysznej) kawie.

Kuchnia wietnamska należy również do tanich, bo syty obiad można zjeść za 4-5 SGD i popić piwem kosztującym mniej niż 1 SGD (w Singapurze 10-12 SGD). Może ta różnica cenowa spowodowała, że wszystko smakowało dwa razy lepiej 🙂

Wieczorem idź na targ nocny pełen podróbek.

nocny-targ-hanoi
Nocny targ

Niewątpliwą atrakcją dla fanów pamiątek, tanich podróbek i ulicznego jedzenia będzie weekendowy targ nocny. Ulica na wieczór jest zamykana, co daje duże poczucie swobody. Można spokojnie przechadzać się uliczkami wzdłuż rozstawionych kramików i negocjować ceny. Oprócz ciuchów, okularów, torebek i innych gadżetów wątpliwej marki, można tutaj również się najeść przysmakami z grilla.

Dzień w Hanoi zakończ pijąc zimne piwko na ulicy Ta Hien!

ta hien Hanoi
Ulica Ta Hien

W tym punkcie mogę jedynie powiedzieć, że słynna ulica Ta Hien tętni życiem i w nocy musi tam być ciekawie. Na małych stołeczkach (tak tradycyjnych dla Wietnamu) siedzą tłumy ludzi pijących tanie piwko i zajadających się lokalnym jedzeniem. Wdłuż ulicy widoczne jest wiele pubów i klubów nocnych. Niestety z 6 letnim dzieckiem, raczej ciężko zaznać życia nocnego, więc powiem jedynie, że w Wietnamie na pewno można się dobrze pobawić. Na ulicy jest głośno, kolorowo i tłoczno.

Jeśli podobnie jak my wybieracie się do Wietnamu z dzieckiem można życie nocne z zimnym piwkiem w ręku podziwiać z balkonu pokoju hotelowego. Wiem, że to dość marne zastępstwo, ale jakoś trzeba sobie w życiu radzić 🙂


Muszę przyznać, że każde z odkrytych przez nas wietnamskich miejsc było zupełnie inne i miało swój niepowtarzalny klimat. Hanoi jest głośne, ciekawe, piękne pod względem architektury pozostałej po francuskiej kolonii i bardzo nieuporządkowane. Niewątpliwie jest to miasto, na które moim zdaniem trzeba poświęcić więcej niż jeden dzień. Jeśli jednak nie macie takiej możliwości i planujecie stolicę Wietnamu „zaliczyć jednego dnia” to tutaj znajdziecie informacje, co warto zobaczyć w Hanoi.


6 Replies to “Poczuj Wietnam, czyli Hanoi w jeden dzień”

  1. Kiedyś się tam wybiorę 😉

    1. Polecam, warto!

  2. Wietnam wydaje mi się tak odległy…. na razie podziwiam tylko na zdjęciach:-)

    1. To zawsze dobry wstęp do wyjazdu… 🙂

  3. Stolica Wietnamu wygląda pięknie.. Mam nadzieję, że i nam kiedyś uda odwiedzić się to miasto i cały kraj 🙂

    1. Zgadzam się, Hanoi, jak i cały Wietnam są niesamowite. Myślę, że my skusimy się jeszcze na zwiedzanie południa tego kraju 🙂 Pozdrawiam

Dodaj komentarz