Pierwszy raz w Singapurze? Praktyczny poradnik.

poradnik-singapur

W Singapurze, większość dzieci uczęszczających do międzynarodowych szkół wakacje rozpoczyna w czerwcu. W zależności od placówki, potrwają one do połowy lub końca sierpnia. Maks także dołączył do grona szczęśliwców, a jeszcze większy uśmiech na jego twarzy wywołuje przyjazd rodziny z Polski. Zaraz po zakupie biletów zaczęły pojawiać się pytania, jak się spakować, co zabrać na równik i czy na pewno nie brać ciepłych ciuchów? Tak – ja również w to nie wierzyłam i w konsekwencji mam 2 walizki ciuchów, których nigdy tutaj nie założę. Postawiłam więc spisać krótki poradnik, dla tych z Was, którzy chcą wybrać się do Singapuru, albo zastanawiają się, czy warto odwiedzić miasto lwa. Mam nadzieję, że poradnik pomoże wam dobrze się przygotować do wycieczki w tropikalne klimaty.


Informacje ogólne na temat Singapuru:

  • czas – w stosunku do Polski w Singapurze jest +6 /+7 godzin;
  • waluta – dolar singapurski (oznaczenie: SGD lub S$); obecny kurs: 1 SGD/S$=2,8 zł;
  • wiza – Polacy na wizie turystycznej mogą przebywać do 90 dni;
  • język – angielski, chiński (mandaryński), malajski, tamilski.

Zanim wyjedziesz z kraju:

  • sprawdź, czy twój paszport jest ważny co najmniej pół roku od daty przylotu do Singapuru;
  • sprawdź przepisy dotyczące leków i innych rzeczy, które planujesz wziąć do samolotu;
  • wykup polisę ubezpieczeniową (nie życzę nikomu choroby na wakacjach, a leczenie w Singapurze może kosztować fortunę);
  • zainstaluj WhatsApp, jeśli jeszcze go nie masz, jest on tutaj częściej używany niż sieć telefoniczna.

marina-bay-sands

Porada 1 – kiedy przyjechać?

Tak jak pisałam w poście o pierwszych wrażeniach z Singapuru, pogoda na równiku, jest bardzo przewidywalna. Mówiąc wprost, panuje tutaj wieczne lato, z okresowymi porami deszczowymi. Temperatura przez cały rok utrzymuje się na podobnym poziomie w okolicach 30°C, natomiast zmienia się nasilenie opadów. Najwyższy poziom opadów występuje w okresie od listopada do stycznia. W pozostałych miesiącach możemy spodziewać się przelotnych opadów. Deszcz jest zwykle bardzo intensywny i krótkotrwały. Najdroższe bilety, a zarazem największe obłożenie w hotelach występuje w miesiącach czerwiec-sierpień. Do Singapuru można więc jechać przez cały rok, ale najlepiej omijać miesiące polskiej zimy i szczyt sezonu wakacyjnego.

Porada 2 – jak się spakować?

Wybierając się do Singapuru na urlop, wzięłabym: spodenki, koszulki, sukienki, japonki, sandałki (ze względu na wysoką wilgotność unikajcie skórzanych butów). Najlepiej sprawdzają się ciuchy przewiewne, z naturalnych materiałów. Do większości miejsc wejdziemy normalnie ubrani, a jeśli dana religia wymaga założenia czegoś dłuższego, to takowe wdzianka pożyczą nam przy wejściu do świątyni. Jeśli planujecie piesze wycieczki w bardziej „górzyste”, a raczej pagórkowe jungle lepiej wziąć parę pełnych butów. Obowiązkowo trzeba spakować parasol lub kurtkę przeciwdeszczową (jak najcieńszą). Myśląc o bardziej eleganckich wyjściach do restauracji dobrze wziąć długie spodnie, koszulę, czy buty do wieczorowej sukienki. Nie zapomnijmy również o okularach przeciwsłonecznych, kapeluszu i dużej ilości kremów z filtrem (tutaj dostępne nawet protektory UV 100).

Porada 3 – czy daje się napiwki?

Nie wychylajcie się zbytnio z dawaniem napiwków w restauracjach, bo nie jest to zgodne ze zwyczajami panującymi w Singapurze. A już na pewno nie próbujcie tego na lotnisku Changi, bo jest to wręcz zabronione. W restauracji do rachunku końcowego doliczą wam 10% za serwis. Napiwek jest mile widziany, jeśli kelner wykaże się czymś więcej niż standardową obsługą klienta. Nie dawajcie napiwków w hawker center, czy taksówkach (choć w tych ostatnich mile widziane jest zaokrąglanie rachunku lub nie wydawanie reszty). W lepszych hotelach standardem jest zostawianie napiwków portierowi czy sprzątaczce: kwoty w wysokości 2-5 S$.

Porada 4 – czy bać się mandatu, chłosty, więzienia?

Myślę, że tego tematu nigdy w pełni nie wyczerpię, bo kar jest tutaj bardzo dużo i często bardzo szokujące. Pisałam już o zakazie spożywania jedzenia czy przewożenia duriana w komunikacji miejskiej. Kar jest jednak zdecydowanie więcej i należy ich przestrzegać. Jeśli kiedykolwiek spotkacie małpę, nie próbujcie jej karmić, czy też spoglądać jej głęboko w oczy (to ostatnie dla waszego bezpieczeństwa). Najbardziej popularny jest oczywiście zakaz żucia gumy, za który obowiązuje kara w wysokości 1000 S$, czy też mandaty karne za nie spuszczenie wody w toalecie. Nie jest tajemnicą, że w Singapurze wciąż obowiązuje kara śmierci. Grozi ona za handel narkotykami, czy zabójstwo. Łagodniejszym wymiarem kary jest chłosta, która także jest praktykowana. Nie próbujcie również chodzić nago po własnym mieszkaniu, bo tego również rząd zabrania. Nie wiem natomiast jaka kara obowiązuje za złamanie tego zakazu.

Porada 5 – jak poruszać się w mieście lwa?

Poruszanie się po Singapurze jest banalnie proste, o czym wspomniałam w poście o prawdziwym życiu na równiku. Pierwszy krok do poruszania się komunikacją miejską po Singapurze to zakup EZ-link card, dzięki której możecie korzystać z metra (MRT), autobusów, a nawet kolejki na wyspę Sentosa. Kartę można zakupić na większości stacji metra. Koszt wstępny 5 S$, następnie doładowujemy ją w zależności od potrzeb. Cena przejazdu jest uzależniona od przebytych kilometrów. Jeśli przyjeżdżamy jedynie na parę dni, to od niedawna istnieje możliwość kupienia krótkoterminowej karty, bez limitu przejazdów. Można również zapłacić za przejazd u kierowcy, ale trzeba mieć odliczoną kwotę i jest to rzadko praktykowane. Nie próbuje także „jazda na gapę”, bo wejście do autobusu jest od strony kierowcy, przy którym kasujemy bilet. Nie szukajcie na przystanku rozkładu jazdy, natomiast większość aplikacja Citymapper pokazuje dokładną godzinę przyjazdu autobusu, a także pomaga w poruszaniu po mieście. Popularne jest również korzystanie z taksówek czy Grab. Pamiętajmy jednak, że taksówki zatrzymują się w przeznaczonych do tego miejscach. Ceny uzależnione są od godzin szczytu, a czasem nawet pogody (w deszczu za usługę Grab zapłacimy więcej).

Porada 6 – jaka waluta obowiązuje?

Walutą obowiązującą w Singapurze jest dolar singapurski. Nie zawsze tę walutę znajdziemy w polskich kantorach, nam się nie udało. Jeśli pojawi się w kraju problem z wymianą pieniędzy na dolary, najlepiej złotówki wymienić na euro lub dolary amerykańskie. Na miejscu bez problemu wymienicie je na dolary singapurskie. W większości miejsc zapłacimy również kartą kredytową, poza hawker centres czy wet market ( odpowiednikami polskich ryneczków ze świeżymi produktami).

Porada 7 – jakie zwierzątka lepiej polubić?

Pomimo przepięknych widoków, tętniącego życiem centrum biznesowego i hoteli z basenami na dachach, to jednak wciąż jesteśmy na równiku, w tropikalnym klimacie. Jakkolwiek nie chcielibyśmy zurbanizować tego miejsca, tutejszego klimatu nic nie zmieni, a natury nic nie oszuka. Co za tym idzie, musimy polubić tutejsze zwierzątka. Musimy być gotowi na spotkanie z gekonem, warenem, małpą, wydrą czy przy szczególnym pechu wężem.

gekon-singapur-zoo


Poza powyższymi poradami, jadąc do nowej kultury, warto poznać podstawowe zasady etycznie, o których nie przeczytacie w większości przewodników. I pewnie, gdyby nie to, że wszystkie poniżej opisane zasady sprawdziłam na własnej skórze, to nie wiem, czy wzięłabym je za prawdziwe.

Porady dotyczące zwyczajów:

  • zasada prawej dłoni – do wszelkich interakcji socjalnych, jak powitanie, dawanie prezentów czy jedzenie używaj zawsze prawej dłoni. Według muzułmanów i hindusów lewa dłoń jest używana w toalecie i uznawana jest za „nieczystą”;
  • zdejmuj buty – wchodząc do kościołów, synanog i prywatnych mieszkań pamiętaj o zdjęciu butów. Przed większością mieszkań są stojaki na obuwie, które delikatnie mają Ci przypomnieć o ich zdjęciu przed wejściem do obcego domu;
  • dawanie i otrzymywanie pieniędzy/ wizytówek – pamiętaj, że w Singapurze pieniądze, wizytówki, karty kredytowe podaje i odbiera się obiema rękoma. Jest to znak poszanowania do wartości tych rzeczy.

Jeśli decyzja o wyjeździe zapadła i zastanawiasz się, co można zwiedzić w Singapurze to polecam przeczytanie postów:

Teraz czas spakować walizki i wyruszyć na niezapomniane wakacje 🙂


10 Replies to “Pierwszy raz w Singapurze? Praktyczny poradnik.”

  1. Bardzo rzeczowe i praktyczne porady przedstawione w czytelnej formie. Świetnie!

    1. Dziękuję 🙂

  2. Bardzo ciekawy artykuł! Obecnie mieszkam w Wietnamie i planuję wycieczkę do Singapuru na weekend. Szczególnie zaskoczyły mnie te kary. Nie sądziłam, że w tak nowoczesnym kraju funkcjonuje kara chłosty oraz… kara za nie spuszczenie wody w toalecie! :O

  3. Tymi karami właśnie mocno się zszokowałam. Jak to jednak trzeba sprawdzać dokładnie zwyczaje miejsca, zanim się do niego udamy…

  4. Super przydatny wpis! Planuję odwiedzić Singapur wnajbliższym zasie, więc akurat jak znalazł. Nie byłam świadoma tych wszystkich kar – dobrze wiedzieć! 😀

    1. Będzie mi bardzo miło, jeśli skorzystasz z moich rad:)

  5. Swietnie napisany post! Mam do Ciebie Dominiko pytanie odnosnie butow. Jakie sie najlepiej sprawdza? W jakich butach ty chodzisz w czasie wolnym?

    1. Cześć Ania, jestem Ilona. Cieszę się, że wpis się podoba, mam nadzieję, że skorzystasz też z innych porad na blogu:)
      Jeśli chodzi o obuwie to najlepiej sprawdzają się sandałki, japonki (na plażę, basen) i buty sportowe.
      Pełne buty (zwłaszcza ze skóry) kiepsko nadają się do tutejszego klimatu.
      Buty muszą być przede wszystkim wygodne i odporne na przemoczenie.
      Pozdrawiam!

  6. Dzień dobry Ilono,

    na całe ferie zimowe (przełom stycznia i lutego – więc wstrzelimy się chyba w chiński nowy rok) wybieramy się z rodzinką (ja, żona i prawie ośmioletnia córeczka) do Singapuru. Stąd pytanie praktyczne – gdzie po przylocie najkorzystniej wymienić te pierwsze euro aby jakoś dojechać do hotelu, i gdzie następnego ranka kupić jakieś bilety kilkudniowe na „wszystko” co jeździ w ramach komunikacji miejskiej?
    Pytanie drugie – czy dla ośmiolatki nocne zoo to nie przesada?

    Mam nadzieję, że te prawie dwa tygodnie nam wystarczą na zwiedzenie pięknego miasta.

    Z góry dziękuję za odpowiedź, gratuluję pomysłu na bloga – miło się bardzo czyta.

    1. Witam serdecznie Panie Norbercie,

      Cieszę się, że blog się przydaje w planowaniu podróży do Singapuru, bo taki jest jego cel 🙂

      Jeśli chodzi o Pana pytania:
      1. Pieniądze najlepiej wymienić w Polsce. Jeśli jest Pan z większego miasta w kantorach można zamówić dolary singapurskie. Na lotnisku zwykle kurs jest niekorzystny, ale w każdym innym kantorze bez problemu wymieni Pan EUR na SGD, jeśli nie uda się tego zrobić w kraju.

      2. Jeśli chodzi o poruszanie się po mieście, to jeśli planujecie pobyt w SG dłuższy niż 3 dni to najkorzystniej będzie kupić kartę ez-link (5 SGD koszt zakupu + 7 SGD pierwsze doładowanie, co daje 12 SGD na pierwsze przejażdżki po mieście). Karta obowiązuje na wszystko i można ją doładować na praktycznie każdej stacji metra. Poruszanie się po mieście (w stosunku do innych wydatków) jest tanie.
      Tutaj znajdzie Pan miejsca, gdzie kartę można kupić: https://www.ezlink.com.sg/get-your-ez-link-card/where-the-cards-are-sold

      3. Nocne Safarii nie jest przesadzą dla 8-latki, choć zdecydowanie bardziej polecam dzienne zwiedzanie ZOO. Cena podobna, a dużo więcej atrakcji, zarówno dla dzieci i dorosłych. Tutaj opisałam wszystkie atrakcje w singapurskim zoo: http://zycienarowniku.pl/singapurskie-zoo-czyli-bliskie-spotkania-ze-zwierzetami/

      Przez dwa tygodnie spokojnie zwiedzicie Państwo Miasto Lwa.

      Życzę udanego planowania podróży i pozdrawiam serdecznie,
      Ilona

Dodaj komentarz