Jak Singapur radzi sobie z epidemią? Koronawirus na równiku.

nakaz-noszenia-masek-covid-sg

Rok 2020 w pamięci wielu z nas zapisze się, jako ten który zmienił wszystko. Beztroskie (patrząc z dzisiejszej perspektywy) życie, które pozwalało na dalekie podróżowanie, planowanie przyszłości i stabilność ekonomiczną, w ciągu paru miesięcy zmusiło wielu z nas do przewartościowania priorytetów i społecznej solidarności.

Azja – kontynent, na którym mieszkamy od przeszło 2 lat, była ogniskiem zapalnym światowej epidemii koronawirusa. Kiedy w Polsce o wirusie zaczęto mówić w mediach, w Singapurze odnotowywano pierwsze przypadki zachorowań. Pierwszą zdiagnozowaną pozytywnie osobą na obecność wirusa był odwiedzający Singapur turysta z Wuhan. Początek epidemii w Singapurze jest ściśle związany z datą obchodów Chińskiego Nowego Roku. W tym czasie wielu Chińczyków podróżuje po świecie, w tym do Singapuru. Pomimo iż Singapur początkowo wprowadził skuteczne procedury zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusa, to jest dzisiaj jednym z 3 państw w Azji Południowo-Wschodniej z najwyższą liczbą zachorowań. Jak Singapur radzi sobie z epidemią koronawirusa i czy te metody są skuteczne, o tym chciałabym wam dzisiaj opowiedzieć.


Styczeń 2020 – jak to się wszystko zaczęło?

rzadowe-informacje-covid-sg
Informacje rządowe z Facebook i WhatsApp

Tak, jak wspomniałam we wstępie do dzisiejszego postu, Singapur z koronawirusem walczy praktycznie od początku roku. Jedno z największych na świecie miejsc tranzytowych, o powierzchni niewiele większej od Warszawy miało silne podstawy do tego, aby czuć zagrożenie o zdrowie i bezpieczeństwo swoich mieszkańców. Nie od razu jednak podjęto radykalne kroki.

Od początku epidemii postawiono na contact tracing, czyli śledzenie z kim, kiedy i jak długo chory miał kontakt.

To, czego nie można odmówić Singapurowi i jego mieszkańcom to posłuszeństwo. Podczas gdy w Polsce dyskutowano by, jakie i czy w ogóle podjąć działania prewencyjne, tutejszy rząd wprowadzając procedury, może spodziewać się 99% skuteczności ich implementacji. Pod koniec stycznia zostaje wdrożona grupa zadaniowa, która ma pomóc w walce z koronawirusem. W pierwszej kolejności wprowadzają oni 14-dniową kwarantannę (leave of absence), obowiązkową dla osób wracających z Chin. Każdy pozytywnie zdiagnozowany pacjent poddawany jest „śledztwu” mającemu na celu wykrycie innych zarażonych. W ten sposób lokalizowane są potencjalne ogniska zachorowań (clastry).

Rzetelną informację na temat ilości zachorowań i potwierdzonych miejsc, których lepiej unikać dostajemy od rządu przez wiadomości na WhatsApp.

Każdego dnia, praktycznie od początku epidemii, dobrowolnie można było wyrazić chęć otrzymywania informacji o rozwoju koronawirusa. Oprócz ilości potwierdzonych zachorowań, przypadków śmiertelnych i osób, które wyzdrowiały, otrzymywaliśmy również porady jak przeciwdziałać rozprzestrzenianiu wirusa. Za rozsiewanie fałszywych informacji, czy powodowanie niepotrzebnej paniki, można było zostać ukaranym.

Na bieżąco na stronie Ministerstwa Zdrowia pojawiają się wszystkie niezbędne informacji, dotyczące zachorowań, a także wdrażanych procedur.

Według pierwszych zaleceń maseczki mają nosić jedynie osoby o obniżonej odporności, bądź przeziębione. Mimo wszystko w sklepach zaczynają być masowo wykupywane maseczki i środki czystości.


Luty 2020 – jaki plan na walkę z koronawirusem ma Singapur?

dorscon-level
Oznaczenia poziomu zagrożenia wirusem

Do oceny poziomu zagrożenia epidemiologicznego w Singapurze używana jest 4-stopniowa skala. Wraz z wprowadzeniem kolejnej fazy, zaostrzane są restrykcje.

Kiedy w lutym pojawia się pierwsze zakażenie u osoby, która nie opuszczała w ostatnich miesiącach Singapuru, rząd wprowadza pomarańczowy alert. W tym czasie wybucha epidemia w jednym z lokalnych kościołów, gdzie zarażonych zostaje prawie 50 osób. Odwołane zostają wszystkie zgromadzenia powyżej 250 osób. Przed wejściem do biur czy centrów handlowych każda osoba ma dokonywany pomiar temperatury (często kamerą termowizyjną). Rząd zaczyna również finansowo wspierać swoich obywateli.

Kolorowe alerty stanową podstawę do zarządzania epidemią w mieście.


Marzec 2020 – koniec z podróżami

samolot-singapur
Ograniczenia w podróżowaniu do Singapuru

Z początkiem marca rząd zaczyna wprowadzać ograniczenia dla podróżujących do i przez Singapur. Początkowo zakazuje wjazdu turystom, którzy w ciągu ostatnich tygodni odwiedzali prowincje Hubei w Chinach, Włochy, Iran i Republikę Południowej Korei. Chwilę później zostaje wprowadzony nakaz 14-dniowej kwarantanny (stay-home notice) dla wszystkich powracających do Singapuru.

Nie przestrzeganie tego obowiązku grozi mandatem nawet do 10k SGD, a w przypadku rezydentów (takich jak my) deportacja z kraju.

Pod koniec miesiąca Singapur decyduje o całkowitym zamknięciu granic zarówno dla wracających, jak i chcących przejechać przez miasto lwa. Rezydenci mogą zaaplikować do MOM (Ministerstwa Pracy) o pozwolenie na powrót, niestety wiele wniosków zostaje odrzuconych. Powoduje to falę niezadowolenia, gdyż w wyniku tej decyzji zostają rozdzielone rodziny. Powstają nawet grupy na Facebook, gdzie osoby chcące powrócić, do kraju, w którym płacą podatki, dzielą się swoimi doświadczeniami (Getting OUT and Back in to SG!!)

Singapur powoli wchodzi w najtrudniejszą fazę, która będzie miała bezpośredni wpływ również na nasze codzienne życie. W tym czasie wiele biur zaleca swoim pracownikom pracę z domu, a szkoły przygotowują uczniów do nauki on-line. Rząd uruchamia kolejne zapomogi z budżetu państwa, by wspomóc lokalnych mieszkańców i firmy.


Kwiecień-czerwiec 2020 – circuits breaker, czyli zamykają nas w domach

zamkniete-baseny-covid-sg
Zamknięte baseny z powodu koronawirusa

Kiedy ilość przypadków zaczyna przekraczać 1000 dziennie, rząd podejmują kolejką radykalną decyzję, tzw. circuits breaker. Od tego dnia zamknięte zostają biura, z wyjątkiem firm zajmujących się dystrybucją środków pierwszej potrzeby (essential goods). Szkoły wprowadzają naukę on-line, a wyjście z domu zalecane jest jedyne w przypadku konieczności (zakupy spożywcze).

Od tego czasu rząd ogłasza obowiązkowe noszenie maseczek. Niejednokrotnie nawołując do społecznej solidarności i odpowiedzialności każdego z mieszkańców.

Drastycznie podjęte środki bezpieczeństwa nie chronią jednak wyspy przed wybuchem (największej jak do tej pory) epidemii wśród fizycznych pracowników z Indii, Bangladeszu i Birmy.

Najbardziej dotknięci epidemią zostają pracownicy mieszkający w dormitoriach (hotelach pracowniczych), w których choroba szybko zbiera żniwo.

Z miasta liczącego 5,6 mln mieszkańców, około 300 tysięcy stanowią pracownicy fizyczni, którzy zajmują się budową mieszkań, dbaniem o zieleń, czy sprzątaniem. Podobnie jak pomoce domowe, pracownicy ci żyją w skromnych warunkach, w pokojach wieloosobowych, niespełniających potrzebnych warunków sanitarnych.

20 kwietnia Singapur zanotował najwyższy dobowy wskaźnik zachorowań, sięgający prawie 1,5 tysiąca osób. 90% wszystkich chorych stanowią osoby mieszkające w dormitoriach.

W ciągu kolejnych miesięcy rząd w dużej mierze skupił się właśnie na tych osobach. Wszystkie one poddawane są testom i w razie potrzeby leczeniu.

Faza całkowitego zamknięta z 4 maja (jak początkowo zapowiadano) została przesunięta na dzień 1 czerwca. Tym samym większość dzieci ze szkół międzynarodowych nie powróciła przed wakacjami do nauki w placówkach.


Czerwiec-lipiec 2020 – powolne odmrażanie gospodarki

gromadzenie-do-5-osob-sg
Zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób

19 czerwca zostają otwarte baseny, siłownie, zewnętrzne miejsca do uprawiania sportów, place zabaw, a także szkoły lokalne. Większość firm nadal zaleca swoim pracownikom pracę z domu, natomiast część wprowadza system zmianowy.

Od tego dnia, po raz pierwszy od 2 miesięcy można zjeść obiad, czy kolację w restauracji. Jednak cały czas trzeba przestrzegać podstawowych procedur. Za ich łamanie obowiązują wysokie kary.

bezpieczna-odleglosc-covid-sg
Znaki przypominające o konieczności zachowania odległości 1 metra

Na stałe w życie wchodzą 3 podstawowe zasady:

  • Mask up – nakaz noszenia masek (dotyczy wszystkich powyżej 2 roku życia).
  • Limited gathering – zakaz zgromadzeń powyżej 5 osób (zakaz mieszania grup).
  • Social distancing – 1 metr odległości między spotykającymi się.

Do dnia dzisiejszego (18.08.2020) w Singapurze potwierdzono 55 838 przypadków zachorowań, 52 350 wyzdrowiało, zmarło jedynie 27 osób.


Sierpień 2020 – jak wygląda nasza „nowa rzeczywistość”?

check-in-centrum-handlowe-sg
Konieczność rejestracji przy każdym wejściu i wyjściu ze sklepu

Singapur nie przypomina już miejsca, które pamiętamy sprzed roku. Większość atrakcji turystycznych jest cały czas zamknięta. Rząd stopniowo pozwala otwierać kolejne obiekty, jednak do tematu podchodzi z dużą ostrożnością. Kina, czy nocne pokazy dźwięku i światła nie działają do odwołania. Alkohol w restauracjach może być spożywany jedynie do godziny 22.30.

Większość szkół po 2-miesięcznych wakacjach przyjęła swoich uczniów do placówek, które również musiałby dostosować się do nowych realiów. Każdy uczeń siedzi w osobnej ławce, maski można zdjąć jedynie w trakcie posiłku i na zajęciach sportowych, a obiad spożywany jest w klasach.

Nawet na plaże wpuszczana jest ograniczona liczba osób, a przed wejściem mierzona jest temperatura i wymagana jest rejestracja w systemie on-line.

plaza-sentosa-covid-sg
Limit osób przebywających w tym samym czasie na plaży

Rząd zapowiada, że podróże i całkowity powrót Singapuru do stanu przed epidemii, możliwy będzie dopiero po wynalezieniu szczepionki.


2 Replies to “Jak Singapur radzi sobie z epidemią? Koronawirus na równiku.”

  1. Hej, pozdro z Telok Blangah 🙂

    1. Pozdrawiam 🙂

Dodaj komentarz