Ciekawostki o Singapurze

ciekawostki singapur

Jak zapewne zdążyliście zauważyć, tematyka zaskakujących faktów z życia na równiku, nie ma końca. Już myślę, że nic mnie nie jest w stanie zdziwić, a tutaj znowu pojawiają się kolejne ciekawostki o Singapurze. Często bardziej interesujące od tych, o których już wiedziałam. Tak więc spieszę, żeby je Wam spisać, bo za chwilę przestaną robić na mnie wrażenie. Widzę po sobie, że z czasem coraz bardziej przyzwyczajam się do tych „nietypowych” zasad, czy widoków panujących w Singapurze. Pamiętam, jakie emocje wywołał na mnie widok żółwi w stawie w pierwszym tygodniu pobytu, natomiast aktualnie emocje te są podobne do tych, które wywoływały kaczki w poznańskim Parku Wilsona.


Ciekawostka nr 1 – walka o piasek

50 lat temu na mapie kontynentu azjatyckiego, praktycznie nie było Singapuru, a już na pewno nie wyglądał on jak tętniące życiem miasto. Aby powstało to jedno z najbardziej zaludnionych państw, wykarczowano lasy równikowe i rozpoczęto urbanizację. Tereny zadrzewione wciąż stanowią prawie 30% miasta, co plasuje Singapur na najwyższym miejscu wśród dużych miast. Miasto zaprojektował Raffles, który w pierwszym etapie postawił na rozwój portu i lotnisko. Podobno z roku na rok dowożony jest piasek od sąsiadów i wyspa jest powiększana. O to bogactwo naturalne z sąsiadami toczone są liczne spory. Od 1965 roku wyspę powiększono o 22 %, a do 2030 planowane jest jej rozbudowanie o dodatkowe 7-8%. Poniżej mapka, jak Singapur zmieniał swoją wielkość, na przestrzeli lat: różowe pola aktualna wielkość, czerwone plany rozbudowy wyspy na najbliższe 12 lat.

mapa Singapur rozbudowa

Ciekawostka nr 2 – wieloletnie rządy jednej partii

W odbywających się cyklicznie demokratycznych wyborach od lat wygrywa ta sama partia Akcji Ludowej. Obowiązuje pełna władza premiera – to on o wszystkim decyduje. Prezydent wybierany jest w wyborach powszechnych raz na 6 lat, ale nie ma on żadnej władzy. Przez 31 lat, do 1990 roku rolę premiera pełnił Lee Kuan Yew, któremu Singapur wiele zawdzięcza. Singapur w opinii wielu specjalistów jest zarządzany jak prywatne przedsiębiorstwo, dostosowujące się do zmieniającego standardu życia, aktualnych światowych trendów, a także wychodząc naprzeciw potrzebom swoich obywateli.

Ciekawostka nr 3 – 5 gwiazdowe standardy w szpitalach

Singapur również w sektorze opieki zdrowotnej uzyskuje najwyższe noty, z jednej strony zapewniając wysoki poziom leczenia (średnia długość życia 82 lata vs 77 lat w Polsce) z drugiej wydając przy tym niewiele pieniędzy z puli budżetu państwa. Obywatel ma również prawo wyboru standardu w szpitalu od A przez B, B2+ do C. „A” kosztuje pacjentów najwięcej, „C” najmniej. W klasie „A” pacjenci mają własny pokój z łazienką oraz wybór lekarzy. W klasie „C” pacjenci zwykle leżą w wieloosobowej sali (8, 9 –  osobowej) ze wspólną łazienką i bez klimatyzacji. Nie ma również możliwości wyboru lekarza. Brzmi znajomo? Z tą różnicą, że w Polsce najlepsi lekarze dostępni są w publicznych placówkach, w których standard pobytu pozostawia wiele do życzenia.

Ciekawostka nr 4 – walka o wodę z Malezją

Miasto lwa boryka się z deficytem wody pitnej i około 40% jego zapotrzebowania pokrywa poprzez import z sąsiadującej Malezji. Z uwagi na dość częste spory z sąsiadami czy to z powodów religijnych, gospodarczych czy kulturowych Malezja grozi odcięciem dostaw wody do Singapuru. Dlatego też miasto lwa usilnie próbuję się uniezależnić od sąsiadów, budując coraz doskonalsze systemy uzdatniania wody, czy też odsalając wodę morską.

Ciekawostka nr 5 – obowiązkowe dawstwo organów

W Singapurze każdy znajduje się na liście dobrowolnych dawców organów. Jeśli natomiast podpisze oświadczenie, że nie zgadza się na oddanie swoich organów po śmierci, a sam trafi nieszczęśliwie na listę biorców, otrzymuje najniższy priorytet. Tym samym trafia na sam dół kolejki. Sprytne? Czy raczej ubezwłasnowolniające? Jakie macie zdanie na ten temat? Dajcie znać w komentarzu.

Ciekawostka nr 6 – kasyno tańsze dla turysty

Niejednokrotnie wspominany już przeze mnie rząd singapurski dbający o nieskazitelność swoich obywateli do kasyna wpuszcza po ukończeniu 21 roku życia. Poza tym Singapurczyk za jednorazowe wejście do kasyna zapłaci 100 S$, roczny abonament będzie go kosztował 2000 S$. Natomiast turysta może wejść za darmo i zostawić w tym miejscu tyle pieniędzy ile tylko mu się podoba. Jest to również jedno z niewielu miejsc, gdzie możesz bezkarnie zapalić papierosa.

Ciekawostka nr 7 – priorytet dla aut

Ta zasada bardzo mi się nie podoba, ale niestety obowiązuję, więc trzeba być ostrożnym. Początkowo miałam duży problem z ruchem lewostronnym. Gdy jeszcze doszła podwójna ostrożność na pasach, zaczęłam się obawiać, przechodzić przez ulicę. Tak jak w Europie standardem już jest, że podchodzący do pasów pieszy ma pierwszeństwo. W Singapurze kierujący autem jest ważniejszy od pieszego. Dlatego przed szkołami ruchem kieruje zwykle ochrona, czy policja, pozwalając na bezpieczne przejście dzieci.

Ciekawostka nr 8 – darmowe toalety

Może kategoria „ciekawostka” nie jest najodpowiedniejszą w przypadku toalet, ale myślę, że istotną, bo dawno nie spotkałam się z tym że nie muszę płacić za korzystanie z toalety. Co więcej, to państwo czci toalety specjalnym dniem, który przypada na 19 listopada „Światowy Dzień Toalet”. W Singapurze toalet jest bardzo dużo, praktycznie w każdym miejscu publicznym, ale pamiętajcie, żeby ZAWSZE spuście za sobą wodę – za to również są mandaty, a wtedy zapłacimy więcej niż roczne korzystanie z publicznych toalet w Polsce.

Ciekawostka nr 9 – najszybciej chodzący ludzie na świecie

Tutejsza ludność wydaje się wszędzie spieszyć, jedni pędza do szkoły, inni do pracy, jeszcze inni na plażę. Przeprowadzono badania w tym zakresie, z których wynika, że Singapurczycy chodzą z prędkością 6,15 km/h, co daje wynik dwa razy szybszy niż typowy spacer. Ciekawa jestem, z jaką prędkością poruszają się ludzie w Warszawie? Tam również tempo życia jest imponujące, z tą różnicą, że wielu warszawiaków porusza się autami, co tutaj nie jest standardem.

Ciekawostka nr 10 – Singlish, czyli angielski w Singapurze

Oficjalne, urzędowe języki obowiązujące w Singapurze to angielski, malajski, chiński i tamilski. Jednak Singapurczycy skonstruowali mix tych języków i porozumiewają się w odmianie nazywanej tutaj Singlish. Szczególnie dotyczy to starszych mieszkańców. Czasem po prostu trudno zrozumieć ich mowę, często ucinają wyrazy, wtrącając nieangielskie słowa. Ale spokojnie, przy takiej ilości rzeczy, do których Europejczyk musi się dostosować w Singapurze, język jest chyba najmniejszą przeszkodą 🙂

Jeśli nie wyczerpałam Twojej ciekawości związanej z życiem na równiku, zapraszam do poprzednich postów na temat kontrastów panujących w Singapurze, a także głównych wad życia w tym miejscu.


6 Replies to “Ciekawostki o Singapurze”

  1. Punkt 8! Zbawienie narodów! Europa zachodnia mogłaby się uczyć! 😀
    Pozdrawiam!

  2. Kocham ciekawostki 🙂 czytałam z zapałem 🙂

  3. nr. 4 W sumie dobrze, że się kłócą z sąsiadami bo to zmusza ich do wynalezienia lepszych metod na odsalanie wody morskiej bo w końcu to może uratować wielu ludzi. Tak długo jak mamy dostatek wody pitnej np. w Europie nikt specjalnie się nad tym nie zastanawia a przecież wypadałoby.

    nr.5 Uważam że obowiązkowe dawstwo organów ma swoje zalety bo można w ten sposób szybciej uratować komuś życie z drugiej strony co jak zostaniesz celowo zabity bo np. wiedzą że twój organ uratuje życie jakiejś wyższej osobistości

    nr.6 Może w Singapurze nie na rękę im by obywatele się zbyt uzależniali od hazardu?

    Lista świetna 🙂

    1. Pkt. 6 – Dokładnie tak, rząd dba o to, żeby obywatele od niczego się nie uzależnili 🙂

  4. Pkt 5 – genialne! Jak dla mnie idealna opcja i powinna ona być wprowadzona również w innych krajach!

  5. Fajne ciekawostki 🙂 Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zawitać w te okolice. Jeśli chodzi o ograny, jestem totalnie za. Jeśli ktoś nie chce, ma wybór. A opcja, że my nie dajemy, a wrazie czego bierzemy jest dużo bardziej nie fair.

Dodaj komentarz