Boracay – raj na ziemi, czy piekło dla natury?

palma-bulabong-beach

Lazurowa woda, bielutki, drobny niczym mąka piasek, przepiękna rafa koralowa dla mnie to synonim raju na ziemi. Czy waszym zdaniem maleńka, oddalona od reszty świata, filipińska wyspa Boracay może stawać w rankingu do takiego miana? Chcecie zobaczyć jak wygląda dzisiejszy Eden i znaleźć odpowiedź na pytanie, czy Adam z Ewą, by się w nim dobrze czuli?

No to zaczynamy!

Poniżej zdjęcie jednej z rajskich plaż na Boracay

puka-beach-4
Piękna Puka Shell Beach
my-boracay
Spacer tuż przed zachodem słońca

Boracay – informacje praktyczne:

  • Język urzędowy: filipiński, jednak wielu Filipińczyków jest dwujęzyczna i swobodnie porozumiewa się po angielsku.
  • Waluta: peso filipińskie -> 1 PLN=13,37 PHP.
  • Najlepszy okres na wyjazd:
    • luty-kwiecień (najmniej opadów);
    • lipiec-wrzesień (największe prawdopodobieństwo deszczu);
    • listopad-styczeń (najbardziej wietrzny okres dla fanów sportów wodnych).
  • Długość dnia: 5.30-17.30 (wczesne zachody słońca, to zdecydowanie duże utrudnienie wakacyjnego odpoczynku).
  • Dolot: na Boracay nie ma lotniska, najbliższe miejsce, z którego łodzią można dostać się na wyspę to Caticlan.

Transport na rajskiej wyspie

trycykle-boracay
Transport na wyspie Boracay

Na Boracay głównym środkiem lokomocji są trycykle. Dostępne są ich lepsze i nieco gorsze wersje. Powyższe zdjęcie to wersja ekskluzywna, poniżej znajdziecie old-schoolową wersję pojazdu. Głośny ryk silnika, kierowca u boku i wymagana gibkość przy wsiadaniu, to główne atrybuty motorków z przyczepką.

stary-tricykl
Starsza wersja trycykla

Jadąc po raz pierwszy tym „autkiem” przez większą część drogi miałam zamknięte oczy. Z każdym kolejnym przejechanym kilometrem było coraz lepiej…

tricykl-ilona
Podróż trycyklem na Puka Beach

Co można robić na boskim Boracay?

Nie oszukujmy się, Boracay to nie jest miejsce, w którym każdy dzień będziesz miał wypełniony atrakcjami. Nie będziesz tutaj zwiedzał, chodził po górach, czy przejeżdżał setek kilometrów autem.

Cała wyspa ma 10 km²!

Codziennie możesz zaliczać kolejne plaże, leżeć na hamaku, albo pić wodę z kokosa (w dowolnej kolejności) 🙂

ilona-hamak
Relaks na hamaku

Na Boracay spędziliśmy prawie 10 dni i były to naprawdę fajne wakacje!

ilona-kokos-parasol
Woda kokosowa jest bardzo orzeźwiająca i można ją kupić wszędzie 🙂

Jakie rajskie plaże można zobaczyć na Boracay?

White Beach – królowa rankingu na najpiękniejszą plaże świata

white-beach-boracay
White Beach, Boracay

Plaża jest tak długa, że została podzielona na 3 sekcje. Serce White Beach znajduje się przy stacji 2. To tutaj jest najwięcej hoteli, restauracji, sklepików i sprzedawców. Wchodząc na plażę od razu zostaniesz zaatakowany propozycją skorzystania z island hopping, pływania na desce, masażu, kursu nurkowania, a nawet zakupem apartamentu na wyspie. Musisz być stanowczy, jeśli nie chcesz, żeby sprzedawcy spacerowali razem z tobą przez pół wyspy.

zaglowki-boracay
Widok na White Beach

Biała plaża jest przepiękna, szeroka, da się ją w całości przejść dłuższym spacerem, brodząc nogi w ciepłym oceanie. Nie jest to plaża, na której zaznasz ciszy, spokoju i poleżysz w samotności pod palmą. Nawet jeśli uda ci się takową znaleźć, to na pewno będziesz „mistrzem drugiego planu” na niejednym instagramowym selfie.

Idąc do końca stacji 3 docieramy do Diniwid Beach, a dalej mostku nad wodą i kolejnej plaży.

mostek na wodą, okolice Diniwid Beach
Mostek, który znajduje się za Diniwid Beach

Rajskie zachody słońca

Nie sposób również nie wspomnieć o przepięknych zachodach słońca, które można podziwiać na Boracay. Każdego wieczoru naszym oczom ukazywała się inna paleta barw.

zachod-slonca-zaglowki
Chwilę przed zachodem słońca

Zachód słońca można również oglądać z pokładu łódki. Wszystkie łodzie wyruszają z brzegu oceanu w jednym momencie i snują się powoli po wodzie, przy promieniach zachodzącego słońca.

Cudowny widok… prawda?

zachod-slonca-white-beach
Zachód słońca na White Beach

Puka Shell Beach – nasz numer jeden!

puka-shell-beach
Puka Shell Beach, Boracay

Plaża Puka Shell jest zdecydowanie spokojniejsza, z mniejszą ilością turystów, niż kultowa White Beach. Większość hoteli znajduje się przy Białej Plaży i to tam toczy się turystyczne życie wyspy. Plaża Puka jest idealna na tropikalny relaks i spacer wzdłuż oceanu.

puka-beach
Plaża Puka Shell, Boracay

Na miejscu dostępna jest pełna infrastruktura. Znajdziesz tam sklepy, restauracje, a także mnóstwo kramików z ozdobami. Wybór i ceny pamiątek sprzedawanych przy Puka Beach są konkurencyjne w stosunku do cen przy głównej promenadzie. Nie stroń również od negocjacji, filipińscy handlarze są otwarci na obniżki cenowe.

love-puka-beach
Ozdoby na Puka Beach

Bulabog Beach – raj dla surferów

bulabog-beach
Bulabog Beach

Nasz hotel znajdował się 3 kroki od tej plaży. Plaża sama w sobie nie jest zbyt urokliwa, ale nie o plażowanie na niej chodzi, a o WIATR!

To tutaj od listopada do stycznia najsilniej wieje wiatr i zjeżdżają się kite i windsurferzy z różnych stron świata. Plaża ta znajduje się dokładnie po drugiej stronie wyspy, od White Beach dzieli ją 20-minutowy spacer.

Warto się tam wybrać dla kolorowych, szybujących po niebie latawcy i surferskiej atmosfery. Nasze wakacje przypadały na początek sezonu, więc było jeszcze w miarę spokojnie. Warunki dla początkujących windsurferów, były wręcz idealne.

maks-na-desce
Maks na desce, plaża Bulabog

Ilig Iligan Beach

ilig-iligan-beach
Ilig-Iligan Beach

Nigdy nie zapomnę pierwszego spojrzenia na tę bezludną plażę i pytanie, które kłębiło się w głowie „jak my stąd wrócimy?” Na plaży początkowo byliśmy sami, poza jednym „dobrze” prosperującym lokalnym biznesikiem.

Iligan-beach
Tutaj odkryliśmy przepiękną rafę koralową

W internecie znaleźliśmy informację o restauracji z owocami morza, więc bez zastanowienia pojechaliśmy tam w porze obiadowej. W „restauracji” zostaliśmy ugoszczeni w „królewskim” stylu .

obiad-ilig-iligan
Pamiętny obiad na plaży

Nasz ogrodowy stolik znajdował się niecałe 2 metry od brzegu morza. Realizacja zamówienia trwała tak długo, że moi panowie zdążyli zaliczyć nurkowanie, a ja zrobić sesję zdjęciową plaży. Rodzina prowadząca biznes była przygotowana na każdą zachciankę turysty, począwszy od obiadu, skończywszy na pamiątkowym naszyjniku na specjalne zamówienie klienta.


Co można robić, jak zwiedzi się już wszystkie plaże?

wyprawa-na-nurkowanie
Wyprawa na nurkowanie

Załóżmy, że odwiedziliście już wszystkie plaże, znudziło was patrzenie na lazurową wodę i muszelki (nie wiem, jak to się może znudzić) i chcecie czegoś więcej.

Co możecie zrobić?

Island hooping

Jest to jedna z atrakcji, o której szybko usłyszycie. Do wyboru są poniższe opcje:

  • Crocodile Island;
  • Carabao Island;
  • Objazd po plażach Boracay.

Inne atrakcje:

  • nurkowanie z butlą;
  • snorkeling;
  • pływanie na SUP (stand up paddle);
  • inne sporty wodne;
  • usługi masażu i pielęgnacji ciała.

Można pływać prywatną łodzią, na której będziecie bardziej niezależni, lub wybrać wycieczkę grupową ze ściśle określonym harmonogramem dnia. Nasz wybór padł na Carabo Island i wycieczkę w większej grupie turystów.


Carabao Island. Czy było warto?

island-hopping-ilona
W drodze na Carabao Island

Na wysepce niewiele było do zobaczenia. Lunch, z którego najlepsza była puszka coli, jaskinia, do której mieliśmy wchodzić w japonkach i małpka przywiązana łańcuchem do drzewa, to niekoniecznie atrakcje, których szukamy na egzotycznych wakacjach.

malpka-carabo-island
Małpka na łańcuchu, Carabo Island
carabao-island-2
„Island Hopping” na Carabao

Największą atrakcją był skok z wysokości 4 metrów do wody, który Maks chyba na długo zapamięta. Ja na pewno!


To o czym nie piszą w przewodnikach!

zmiany-boracay
Przecięty dom, Boracay

Pewnie większość z was wie, że Boracay zostało w ubiegłym roku zamknięte na ponad pół roku. Wyspę zdecydował zamknąć prezydent Filipin, który po wizycie na Boracay zobaczył ogromne ilości ścieków spływające z hoteli i restauracji bezpośrednio do morza. Nie przebierając w słowach nazwał Boracay szambem i nakazał przygotować ją odpowiednio na przyjmowanie turystów.

Rocznie wyspę odwiedza 6 milionów turystów i okazuje się, że wiele inwestycji było tutaj nielegalnie wybudowanych. Firmy prowadziły nielegalne działalności związane z odprowadzaniem ścieków czy innych odpadów.


Jak wygląda dopiero co otwarta wyspa?

Wyobraź sobie rajską plażę, wzdłuż której ciągnie się aleja palm, a zaraz za nią wyburzone, zdewastowane hotele i domy. Ścięte na pół apartamenty i piękne niegdyś hotele, które dziś wyglądają tragicznie. Hotele, z których do niedawna roztaczał się przepiękny widok na plażę, dzisiaj poddawane są całkowitej rekonstrukcji.

boracay-remonty
Część hotelu na Boracay

Na ulicach panuje chaos, jest wiele remontów i przebudowa całej sieci komunikacyjnej. Według planów zagospodarowania terenu na wyspie ma powstać szeroka aleja z siecią tramwajów i kilkoma kilometrami nowych chodników. Na ten moment wygląda to tak, jak na poniższym zdjęciu.

ulica-boracay
Ruch uliczny na Boracay

Chodząc po wyspie, masz wrażenie, że chcą zabudować każdy jej skrawek. Podobnie jak sieć kabli nad naszymi głowami, zabudowa terenu daleka była od nazwania jej, dobrze zaplanowaną.

siec-kabli-boracay
Sieć kablowa
pol-domu-boracay
Wyburzone budynki wzdłuż White Beach

Jedną z atrakcji turystycznych, którą planowaliśmy zobaczyć była Mount Luho, z której miał roztaczać się widok na panoramę wyspy. Niestety przed wejściem na szczyt poinformowano nas, że taras widokowy, który również nielegalnie wybudowano, jest zamknięty dla turystów.

Nie wiem jak wyspa wyglądała przed zmianami, które nakazał wprowadzić prezydent, ale według mnie do gotowości na przyjmowanie kilku milionów turystów rocznie, jeszcze daleka droga!


Prawdziwe życie mieszkańców wyspy Boracay

domek-boracay
Wygląd jednego z domów mieszkańców wyspy

Życie rodzin filipińskich na wyspie toczy się spokojnie. Widoki te dalekie są od rajskich klimatów i eksluzywnych kawiarni widocznych przy White Beach. Kilkukrotnie wybraliśmy się na spacer wgłąb wyspy i wówczas to my stanowiliśmy atrakcję turystyczną dla lokalnej społeczności. Niewielu turystów robi wycieczki dalej niż na topowe plaże, czy do rekomendowanych restauracji. Biegające malutkie dzieci, podobnie jak w Wietnamie przypomniały mi, jak komfortowe mieliśmy dzieciństwo. Małe, lokalne sklepiki z produktami pierwszej potrzeby i pojedyncze trycykle to widok, który przewijał się przez znaczącą część naszej trasy.

domy-boracay
Życie mieszkańców Boracay

Widać panującą tam biedę. Główne źródło utrzymania mieszkańców wyspy to turystyka. Kontrast panujący pomiędzy ekskluzywnymi hotelami przy promenadzie, a domami ze słomy i paru bambusów, w których mieszkają Filipińczycy, pozwala spojrzeć na wyspę z innej perspektywy.

transport-boracay
Transport na wyspie

Piekło dla natury!

Wyobrażacie sobie, jak piękna musiała być wyspa Boarcay, kiedy nie była dostępna dla turystów? Dzisiejsze rajskie plaże, na pewno dalekie są od tego, co było kilkanaście lat temu. Po zamknięciu wyspy na pół roku wprowadzono pewne zmiany, które mają pomóc w ochronie środowiska. Ale czy to wystarczy?

Pozytywne zmiany widoczne na wyspie:

  • brak plastikowych torebek (większość zakupów pakowanych w papierowe torebki);
  • wyeliminowanie plastikowych słomek (w zamian za papierowe, bambusowe lub metalowe);
  • palenie dozwolone tylko w wyznaczonych do tego miejscach;
  • zakaz jedzenia i picia na plaży.

Odpowiedzcie sobie na pytanie: czy to naprawdę jest jeszcze raj na ziemi?

Czy sami budujemy sobie piekło?

ilona-white-beach
White Beach

5 Replies to “Boracay – raj na ziemi, czy piekło dla natury?”

  1. Mam bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony ludzie szukają takich rajskich plaż i wypoczynku.Z drugiej strony wolałabym,aby pewne miejsca były niedostępne.Osobiście nie przepadam za plażami i leżeniem pod palmą, ale każdy lubi co innego.
    Chyba bym się tam wynudziła na amen.
    Filipiny to bardzo biedny kraj, turystyka pomaga ludziom przeżyc. Mam znajomych, którzy mieszkają na Filipinach, prowadzą hotel i jakoś im się powodzi.
    Nie jestem pewna,czy po tej półrocznej przerwie, Boracay znowu nie zamieni się w śmietnik.
    Pozdrawiam!

    1. Ja również mam mieszane uczucia i nie chciałam „mydlić” czytelnikom oczu, że wszystko na wyspie jest bajeczne.
      Bo nie jest…
      Pozdrawiam

  2. O tym kierunku mało słyszałam.
    Ciekawe miejsce, dzięki za ten wpis. 🙂

    1. Bardzo mi miło! Pozdrawiam 🙂

  3. Pomijając piękno tego miejsca, rzeczywiście nie trudno o refleksję, że turystyka tak rozwija dane miejsce, jak i niszczy jego naturalność. Niemniej jednak, podróz w takie miejsce uświadamia nas kim jest człowiek dla planety i sprawia, że możemy przemyśleć swoje działania, a także zmienić nawyki, żeby ziemia mogła lepiej nam służyć.
    Piękne wakacje.

Dodaj komentarz